Posty

37

                                                                           Lena Sobotni poranek. Jesteśmy tutaj już prawie tydzień. Tydzień  od tej cholernej nocy. W której wszystko się posypało. Od nocy w której moje serce przestało bić. A życie rozsypało się jak domek z kart. Tydzień z dala od Richarda. Od jego pocałunków. Od jego dotyku. I ciągle gdy zamykam oczy widzę go przed sobą. Z wysoką blondynką na hotelowym korytarzu. I ciągle boli. Tak samo mocno jak tydzień temu. Sven codziennie wyciąga mnie z pokoju. Choć tak naprawdę , jedyne na co mam ochotę, to wejść pod kołdrę i przespać każdą minutę. Żeby nie myśleć. Żeby nic nie czuć. Żeby tak po prostu zniknąć.  On ciągle trzyma dystans między nami. Choć jestem pewna, czego chce.Widzę to w jego oczach jak na mnie patrzy. Jak wstrzy...

36

                                                                      Richard Wchodzimy do pokoju ciągle się całując. Już po chwili lądujemy na łóżku, nie potrafiąc się od siebie oderwać. W głowie pojawiają mi się wspomnienia. Drobna blondynka gotowa zrobić dla mnie wszystko. Niebieskie oczy wpatrzone tylko we mnie. Staram się wyrzucić obraz ze swojej  głowy. Nie chcę teraz o niej  myśleć. Nie chcę w ogóle o niej myśleć. Przyciągam do siebie dziewczynę, rozpinając zamek jej sukienki.  Ona jednym ruchem ściąga ze mnie bluzę. Całuję jej  szyję schodząc ustami coraz niżej.  Wspomnienia nie chcą zniknąć. Uśmiech pojawiający się na jej twarzy za każdym razem gdy mnie widzi. I moje  oczekiwanie na konkursy w Zakopanem. Dlaczego? Przecież była tylko jedną z wielu.  Czuję ręce dzie...

35

                                                                            Richard Zakopiański klub przywołał wspomnienia. Wspomnienia tego co wydarzyło się cztery lata temu. Nie byłem tutaj od tamtej pory. Unikałem  pojawiania się w w tym miejscu ,żeby na nią nie wpaść. Ale dziś byłem z Natalią. Tylko dlatego zdecydowałem się pójść tam z wszystkimi. Siedzimy wszyscy przy stoliku , czekając na Ewę i resztę. Widzę jak Natalia cieszy się na spotkanie z nimi. Uśmiech nie schodzi jej z twarzy. Co chwilę znika w moich ramionach.Nie podejrzewam nawet że już za chwilę to wszystko się skończy. Rozsypie się jak domek z kart. -Ja pierniczę Lena.To naprawdę Ty.Prawie Cię nie poznałam- jakaś dziewczyna opiera się o stolik wybuchając śmiechem- za to towarzystwo nie zmieniło Ci się w ogóle. O czym ona ...

34

                                                                            Lena Kolejne dwa tygodnie spędzamy na niekończących się spacerach po Oberstdorfie. I rozmowie. O wszystkim i o niczym. Z każdym kolejnym dniem poznaję go lepiej. I jestem pewna ,że nie jestem już w stanie wytrzymać bez niego ani chwili. Że kocham go mocniej z każdą sekundą spędzoną w jego towarzystwie.  I że ciągle nie mam odwagi wyznać mu prawdy. I tak naprawdę nigdy tej odwagi w sobie nie znajdę. Bo niby jak mam to zrobić. Mam stanąć przed nim po półrocznej znajomości i powiedzieć ze spokojem" Hej jestem Lena, ta gówniara z którą zabawiłeś się cztery lata temu, nie wiedziałam jak powiedzieć Ci prawdę i oszukiwaliśmy Cię wszyscy przez tyle czasu" To nie wchodzi w grę. Boję się. Jestem tchórzem. Bo wiem ,że to jedno...

33

                                                                              Lena Oberstdorf i Garmisch-Partenkirchen. Moje pierwsze zawody oglądane w roli kibica. Nie fotografa. Mogłam skupić się na nich całkowicie. Do końca przekonując się , że to uwielbiam . Z wielkiej nienawiści do tego sportu nagle pokochałam  go całym sercem. Nie wiem jakim cudem, będąc siostrą Kamila nie pojawiałam się na skoczni. Może gdybym towarzyszyła mu od zawsze.A nie trwała w swojej głupiej zazdrości wszystko wyglądałoby inaczej. Nie mam pojęcia komu kibicuję bardziej. Kamilowi czy Richardowi. Chyba im obu. Dlatego tak bardzo cieszy mnie fakt że obydwoje zajmują dwa pierwsze miejsca podium i w pierwszych i drugich zawodach. Z korzyścią dla Kamila. Cały TCS kręci się tak naprawdę tylko wokół nich .T...

32

                                                                          Lena Zmierzam do pokoju kolejny raz spakować walizkę.W ostatnim czasie mam wrażenie, że nie robię nic innego.Wiecznie , albo się pakuję , albo rozpakowuję się. I tak na okrągło. Nie przeszkadza mi to. Każde pakowanie znów przybliża mnie do Richarda. Jestem już prawie w pokoju, gdy słyszę na dole głosy chłopaków. Odwracam się bez zastanowienia. Muszę to w końcu wyjaśnić. To nie może się tak skończyć. Ja nadal go potrzebuję.  Zbiegam po schodach, najszybciej jak potrafię. Nie chcę się rozmyślić. I nie chcę spędzić kilku godzin podróży w takiej atmosferze. -Chodź- chwytam Maćka za rękę. Spogląda na mnie zdziwiony. W końcu odezwałam się do niego pierwszy raz od tamtej pory. Bez oporów daje mi się prowadzić na górę. Zatrzaskuj...

31

                                                                        Lena -Możesz zostać w Monachium dopóki nie znajdziesz czegoś nowego- stoimy ze Svenem , koło siebie po ostatnich zawodach w Engelbergu. -To firmowe mieszkanie Sven. A ja właśnie kończę współpracę z Eurosportem- propozycja wydaje się być kusząca. W końcu odległość pomiędzy mną a Richardem nie byłaby taka duża. -I tak na razie będzie stało wolne. -Dziękuję , ale nie- odzywam się bez przekonania.Wiem jednak ,że to jedyna rozsądna decyzja. Nie chcę mieć z nim nic wspólnego. A mam wrażenie ,że on liczyłby na to, gdybym przyjęła jego propozycję. -Jesteś pewna? -Wydaje mi się ,że spodziewasz się czegoś czego już nie mogę Ci zaoferować. Więc tak, jestem pewna. -Czego jesteś pewna?- Richard oplata moją talię rękami. Mimo wygranej w zawodac...